Liliana Borzęcka

Zawsze byłam osobą, która lubiła działać szybko i chciała robić wszystko na raz. Od momentu, gdy usłyszałam o istnieniu kosmetologii jako dziedziny nauki, wiedziałam dokładnie, czym chciałabym się zajmować po zakończeniu liceum. Moje marzenie zostało spełnione, kiedy dostałam się na wymarzony uniwersytet medyczny i uzyskałam tytuł magistra kosmetologii.

W trakcie jednego roku nauki kosmetologii zainteresowałam się sportem i zdrowiem, co skłoniło mnie do podjęcia studiów licencjackich z fizjoterapii, ponieważ nie lubię szukać informacji w internecie. Na trzecim roku studiów kosmetologicznych, zostałam zaproszona do pracy jako główna kosmetolog w renomowanym niemieckim hotelu.

W późniejszym okresie otrzymałam propozycję pracy w Centrum Kształcenia. Prowadziłam tam zajęcia z przedmiotów takich jak anatomia, kosmetologia, dermatologia oraz biomechanika.

W tym czasie rozpoczęłam studia podyplomowe
z zakresu pedagogiki oraz kursy kosmetologii estetycznej. Rozpoczęłam od kursów z kategorii podstawowej, a następnie masterclass, ucząc się od renomowanych specjalistów zarówno w kraju, jak i za granicą.

Po skończeniu szkół odczułam potrzebę poszerzenia moich umiejętności o podstawy psychologicznego podejścia do klienta. Zdecydowałam się kontynuować swoją edukację na studiach podyplomowych magisterskich z psychologii, specjalizując się w coachingu i mentoringu.

Nadal czułam głęboki niedosyt związany z pomocą moim klientkom w pielęgnacji zdrowej skóry oraz zdrowia. Z tego powodu zdecydowałam się podjąć studia podyplomowe z dietetyki a zaraz po nich, pielęgniarstwo.

W 2020 roku ukończyłam państwowy egzamin z zakresu medycyny estetycznej w Warszawie, co dało mi uprawnienia do szkolenia innych osób oraz praktyki w tej dziedzinie. Od tego czasu regularnie uczestniczę w 3-4 szkoleniach rocznie, aby być na bieżąco z nowymi technikami i produktami wprowadzanymi na rynek.

Poza prowadzeniem gabinetu poświęcam czas na wykłady i ćwiczenia dla przyszłych kosmetyczek.Teraz zastanawiam się, jak to możliwe było, żeby to wszystko połączyć, jednak bez tego nie czułabym się wykwalifikowanym specjalistą.